Zakończenie kursu „Tworzenie pomocy edukacyjnych dla dzieci polonijnych – nauka czytania.”

Niedawno skończył się kurs dla nauczycieli polonijnych, który organizował ODN przy Stowarzyszeniu „Wspólnota Polska”.
Kurs prowadziłyśmy wspólnie:  ja i Kasia Czyżycka  http://blog.centrumgloska.pl/ (Głoska).
 Temat: Tworzenie pomocy edukacyjnych dla dzieci polonijnych – nauka czytania.
Promujemy UMIEJĘTNOŚĆ CZYTANIA ile się da, gdzie się da i kiedy się da. Dużo o nauce czytania można poczytać na naszych blogach a tym razem mogłyśmy podjąć współpracę z ODN Wspólnoty Polskiej.
Umiejętność czytania jest potężnym narzędziem do poznawania kultury Polski. Daje też możliwość lepszego funkcjonowania w kraju przodków. Musimy zachęcać do nauki czytania i stwarzać dzieciom takie warunki, które będą sprzyjały wzrostowi prestiżu czytania po polsku w ich oczach. Potrzebujemy ku temu materiałów.
Kurs składał się z trzech modułów. W modułach – udostępnianych internetowo – szczegółowo omawiane były etapy wprowadzania sylab, sposoby ich wprowadzania oraz sposoby budowy prostych tekstów z liter, jakie dziecko będzie już znało tak, aby czytanie było dla niego przyjemnością. Pokazywałyśmy nauczycielom ćwiczenia i pomoce, które same stworzyłyśmy:
Po każdej partii materiału czekał mały sprawdzian.
Mamy nadzieję, że dużym atutem jest to, iż zostały nauczycielom po tym kursie zestawy podstawowych pomocy do nauki czytania po polsku, które będą mogli wykorzystać w pracy z dziećmi.
Planowane są kolejne edycje kursu – bo kolejka chętnych czeka 😉
Dziękujemy serdecznie za możliwość prowadzenia tego kursu i spotkania z nauczycielami – którzy musieli się troszkę napracować! Okazało się, iż jest to grono zapaleńców, otwartych umysłów i niezwykle chętnych na poznawanie wszelakich, najmniejszych nawet nowości. Mamy nadzieję, ze pozostaniemy w kontakcie!
Opinie o kursie (poprosiłyśmy uczestników o takowe)
1.Bardzo dziękuję za możliwość uczestnictwa w kursie, uważam, że był on bardzo inspirujący, a przygotowane w trakcie jego trwania pomoce będą niezwykle przydatne. Mimo usilnych starań nie potrafię wskazać słabych stron kursu 🙂
2.Wiedza w modułach przekazywana była przejrzyście i zwięźle. Ilość materiału odpowiednio dozowana w modułach. Odpowiadała mi forma kursu, bo w dogodnym dla mnie momencie mogłam zapoznawać się z treścią i wykonywać zadania. Do tego kontakt elektroniczny z autorkami pozwalał na wyjaśnienie ewentualnych wątpliwości. Kontakt był bardzo dobry i mogłam liczyć na szybką odpowiedź.
3.Bardzo się cieszę, że kurs został uruchomiony i że miałam szansę w nim uczestniczyć. Dzięki świetnie przygotowanym „modułowym wykładom” uporządkowałam swoją wiedzę, co jest bezcenne! Prace domowe były strzałem w dziesiątkę, bo świetnie weryfikowały teorię. Dużo łatwiej mi się teraz pracuje z dziećmi, swobodniej też piszę teksty do ćwiczeń, bo wiem, że nie popełnię błędu.
Zawiodła strona techniczna
(ufff. Udało się pokonać trudności techniczne dzięki Kasi – dopisek El. Ławczys)
4.Kurs jest świetny. Szkoda tylko że taki krótki ale zainspirował mnie do samodzielnego wykonywania pomocy. W przystępny sposób pokazała pani w jakiej kolejności wprowadzać poszczególne głoski i sylaby i urozmaicić zajęcia z dziećmi. Gotowe pomoce edukacyjne, nawet te najbardziej kolorowe szybko się nudzą dzieciom a dzięki samodzielnie wykonanym materiałom wzrośnie atrakcyjność zajęć. Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam.
5.Jeśli chodzi o moją opinię na temat kursu, to jest ona jak najbardziej pozytywna. Uważam, że takie kursy online powinny być organizowane częściej i mieć różną tematykę. Można wtedy bez większych problemów uczestniczyć w takim kursie czy szkoleniu, bo nie ma problemów organizacyjnych związanych z organizacją czasu i  lotu do Polski. Niestety, moim problemem jest to, że jak są jakieś ciekawe szkolenia np. organizowane przez Konferencje Logopedyczne, to zawsze są w sobotę. W sobotę pracuje w polskiej szkole i nie mam możliwości na nie polecieć… Tak więc warsztaty online są wspaniałą alternatywą. Proszę częściej organizować takie kursy:) może teraz coś o dwujęzyczności???:)
6.Kurs został bardzo dobrze przygotowany, materiały do poszczególnych modułów zostały bardzo dobrze przygotowane, pisane były językiem zrozumiały i przystępnym, a zarazem treściwym i konkretnym. Mimo, że z metodą spotkałam się już jakiś czas temu, kurs nie tylko ugruntował moja wiedzę (lub niewiedzę), ale również pomógł mi lepiej zrozumieć pewne niuanse i niektóre zasady postępowania w nauce czytania sylabami. Mimo że jestem polonistą potrzebuję jednak schematycznej wiedzy, a pomoce przygotowane przez panie Kasię Czyżycką i Elżbietę Ławczys w sposób bardzo zrozumiały obrazują całość metody. Zadawane zadania do samodzielnego przygotowania nie tylko pomagały zrozumieć na czym polega ich sens oraz sens metody, jak również z pewnością przydadzą mi się w mojej pracy w szkole polonijnej i do nauki czytania własnych dzieci.  Na koniec mogę rzec, że kurs był zbyt zdecydowanie za krótki.
7.Moja opinia dotycząca kursu: Jestem z niego bardzo zadowolona! Dzięki pracom domowym i popełnianym błędom 🙂 wszystko lepiej układa się w głowie. Uczę w tym roku 4latki, wprowadziłam samogłoski. Mam 2 dzieci, które wyprzedzają pozostałą grupę- chłopiec czyta całościowo, dziewczynka zna wszystkie litery i zaczyna czytać. Dzięki tym wszystkim wiadomościom jakie mam po zapoznaniu się ze wszystkimi modułami, mogę przygotować dzieciom odpowiednie karty- odpowiednie do ich poziomu wiedzy i prowadzić naukę we właściwy sposób. Jeśli chodzi o mnie, to ten kurs pojawił się w idealnym monecie 🙂 Jestem zainteresowana kolejnymi kursami organizowanymi przez Panie.
8. Co do kursu- dla mnie bardzo dobry pomysl. Niektorzy pytali po co mi ten kurs skoro ja to wszystko wiem:). Tak wiem, ale kurs pozwolil mi sobie to wszystko uporzadkowac. Ta wiedza ktora mialam zostala wzbogacona o dodatkowa. Dla mnie to taka systematycznosc I uporzadkowanie, ktorego mi brakowalo. Dzieki dziewczyny! Dzieki za Wasz czas, ktory nam poswiecacie!

 Zapraszamy na kolejne edycje!

 

Polonijne Spotkania z Historią Najnowszą

Rozpoczynamy nabór na konferencję IX Polonijne Spotkania z Historią Najnowszą.

W tym roku konferencja odbędzie się w dniach 29 czerwca-10 lipca w okolicach Warszawy. Spotkanie organizowane jest przez Biuro Edukacji Publicznej Instytutu Pamięci Narodowej w ramach Programu Polonijnego BEP IPN.

Do udziału w Polonijnych Spotkaniach… zapraszamy wyłącznie nauczycieli-praktyków oraz animatorów edukacyjnych – osoby uczące historii i języka polskiego w polskich szkołach, polskich klasach, szkołach parafialnych lub innych polskich placówkach edukacyjnych poza granicami kraju.

Celem kursu jest przede wszystkim wspieranie merytoryczne i metodyczne nauczania historii najnowszej poza granicami kraju. Podczas spotkania uczestnicy wysłuchają nie tylko wykładów, ale także wezmą udział w warsztatach. Tematyka wykładów skoncentrowana będzie wokół historii Polski lat 1939 – 1989, ze szczególnym uwzględnieniem Polskiego Państwa Podziemnego oraz działalności antykomunistycznej po zakończeniu II wojny światowej; stosunków polsko-żydowskich oraz opozycji w PRL. Podczas warsztatów zaproponujemy sposoby pracy z różnymi tekstami kultury oraz  grami edukacyjnymi. Pokażemy, jak samodzielnie tworzyć wystawy historyczne. Ważnym tematem tegorocznych Polonijnych Spotkań z Historią Najnowszą będzie uczenie historii małych dzieci.

Szczególnie zapraszamy młodych nauczycieli, zdobywających dopiero doświadczenie w nauczaniu historii najnowszej. Przy rekrutacji weźmiemy również pod uwagę opis scenariusza zajęć dotyczącego kształcenia patriotycznego.

Szczegółowy program kursu zamieszczony zostanie na stronie http://pamiec.pl/pa/edukacja/projekty-edukacyjne/ogolnopolskie/program-polonijny do początku kwietnia.

Kurs jest bezpłatny, organizatorzy zapewniają wyżywienie oraz zakwaterowanie w pokojach wieloosobowych o standardzie turystycznym.

Wypełnione i ręcznie podpisane zgłoszenia wraz z opisem prowadzonej działalności edukacyjnej (poświadczonym przez zwierzchnika) należy przesyłać do  10 maja 2015 r. pocztą elektroniczną na adres: olga.tuminska@ipn.gov.pl. Lista osób zakwalifikowanych na konferencję będzie znana do końca maja 2015 r.

Informacji na temat IX Polonijnych Spotkań z Historią Najnowszą udziela ich kierowniczka Olga Tumińska, tel. +48 22 5818818; e-mail: olga.tuminska@ipn.gov.pl.

 Do pobraniaFormularz zgłoszeniowy

Źródło:  www.pamięc.pl 

W zalety dwujęzyczności muszą najpierw uwierzyć rodzice

Rodzicom brak wiedzy na temat zalet dwujęzyczności, a często przekonani są wręcz o tym, że nauka polskiego jako drugiego języka zakłóca rozwój, w czym wtórują im niekiedy włoscy nauczyciele – takie przyczyny niewielkiego zainteresowania oświatą polonijną wskazuje w rozmowie z PAP Anna Smolińska, prezes i założycielka Rady Oświaty Polonijnej we Włoszech.

Jest ona także jedną z założycielek Instytutu dla Polonii w Neapolu oraz dyrektorką sobotniej szkoły kultury i języka polskiego w Lago Patria w Kampanii. Jej zdaniem należy zacząć od edukacji rodziców, którzy muszą uwierzyć w zalety dwujęzyczności.

PAP: Jakie są cele Rady Oświaty Polonijnej?

Anna Smolińska: Rada, która powstała w październiku zeszłego roku, to rezultat nawiązania współpracy między polonijnymi ośrodkami edukacyjnymi, działającymi na terenie całych Włoch. Decyzję o jej powołaniu podjęto podczas konferencji nauczycieli polonijnych w Neapolu. Celem zaś jest wspieranie rozwoju oświaty polonijnej, czyli sobotnich szkół społecznych. Rada ma strukturę federacji, która skupia sobotnie szkoły i organizacje polonijne prowadzące działalność edukacyjną. Jej aktywność skoncentrowana jest wyłącznie na szkołach społecznych i polonijnych ośrodkach edukacyjnych. Rada nie ingeruje natomiast w kwestie państwowych polskich szkół, które podlegają MEN.

PAP: Polonia włoska liccy ok. 100 tys. osób. Jaki odsetek dzieci uczy się w polskich szkołach?

A.S.: Niespełna 1 150 polonijnych dzieci. 900 z nich uczęszcza do 4 polskich szkół państwowych, zwanych Szkolnymi Punktami Konsultacyjnymi. Oprócz nich działa Szkoła Europejska i kilkanaście szkół społecznych przy polonijnych stowarzyszeniach z ok. 30 nauczycielami. Chodzi do tych szkół 250 polonijnych dzieci. Przy 100-tysięcznej Polonii są to dane wywołujące niepokój.

PAP: Jak tłumaczyć znikome zainteresowanie oświatą polonijną?

A.S.: Rodziny nie mają odpowiednich informacji na temat zalet dwujęzyczności. Wciąż dominuje przekonanie, że nauka języka polskiego zakłóci proces rozwoju dziecka. Z kolei wśród organizacji polonijnych nie ma właściwej wiedzy na temat zakładania i prowadzenia szkół społecznych ani wsparcia finansowego i metodycznego.

Problemy finansowe sobotnich szkół odczuwają polonijni nauczyciele, którzy za swoją pracę otrzymują minimalne wynagrodzenie lub też żadne, co nie zniechęca ich zresztą do tej pracy. Dodatkowo niejednokrotnie sami opłacają sobie wyjazdy na szkolenia metodyczne. Od kilku lat nauczyciele i animatorzy oświaty polonijnej mogą natomiast korzystać bezpłatnie ze szkoleń organizowanych przez Wspólnotę Polską i działający przy nim Ośrodek Doskonalenia Nauczycieli.

Chcemy zaktywizować środowiska polonijne i zachęcić do zakładania sobotnich szkół, udzielać wsparcia merytorycznego i metodycznego istniejącym już ośrodkom edukacyjnym. Pracujemy nad poradnikiem.

PAP: Jakie są najważniejsze elementy nauczania w takich szkołach? Czy kładzie się nacisk na wychowanie patriotyczne czy też na kulturę, ogólną wiedzę o Polsce?

A.S.: Do sobotnich szkół polonijnych uczęszczają przeważnie dzieci polsko-włoskiego pochodzenia, które mają sporadyczny kontakt z Polską i w niektórych przypadkach w ogóle nie mówią po polsku. To oznacza, że każdy element nauczania jest ważny – od nauki języka polskiego poprzez historię i wiedzę o Polsce. Dzieci chłoną informacje o Polsce, którą zaczynają odkrywać. W ich środowiskach wręcz nie mówi się o Polsce. Z zainteresowaniem śledzą lekcje historii. Najmłodsi natomiast uwielbiają polskie zabawy i bajki. Są szkoły, które organizują spotkania z polskimi autorami bajek. Bardzo istotnym elementem jest też zapoznanie z polską kulturą i tradycjami. W każdej szkole dzieci malują pisanki, witają wiosnę tradycyjną Marzanną, przygotowują jasełka.

Zajęcia odbywają się przeważnie raz w tygodniu. Każda ze szkół społecznych opracowuje własny program nauczania, opierając się na podstawie programowej dla uczniów polskich uczących się za granicą opracowanej przez MEN. Ze względu na zróżnicowany poziom kompetencji językowych i zróżnicowany wiek uczniów nie jest możliwe opracowanie jednolitego programu dla wszystkich szkół.

PAP: Jakie są oczekiwania rodziców, którzy posyłają dzieci do takich szkół? Czy chcą, by ich wyręczyły? Powszechnym zjawiskiem jest to, że nawet w polskich rodzinach z dziećmi rozmawia się po włosku.

A.S.: Rodzice często oczekują, że szkoła nadrobi ich zaległości w polskojęzycznym wychowaniu. Kiedy przyprowadzają 10-letnie dziecko, które nie mówi po polsku, wymagamy od rodziców ścisłej współpracy. Aby opanować drugi język, należy mu poświęcić 25 godzin tygodniowo. W polskiej szkole dzieci przebywają tygodniowo 3-4 godziny. Jeśli rodzic nie zacznie rozmawiać z dzieckiem po polsku również w domu lub odrabiać wspólnie z nim zadań domowych z polskiej szkoły, nie osiągnie oczekiwanych rezultatów. Są też rodzice, którzy liczą, że rozbudzimy zainteresowanie Polską, ponieważ dzieci nie chcą do niej jeździć. Rzecz całkiem naturalna, jeśli dziecko ma trudności z porozumiewaniem się z najbliższą rodziną i rówieśnikami. W takich i podobnych przypadkach polonijny rodzic obwinia zawsze system, czyli brak polonijnych szkół, nie zdając sobie absolutnie sprawy, że jest przeciwnie.

Każda polska szkoła stara się we własnym środowisku dotrzeć do jak największej grupy polonijnych rodziców i rozpowszechnić zalety dwujęzyczności. Niektóre z nich prowadzą nawet regularne szkolenia dla rodziców na ten temat. Ale to nie wystarczy. W kraju, jakim są Włochy, gdzie znaczna część Polonii dobrowolnie uległa asymilacji, potrzebne jest działanie na większą skalę. Mam na myśli ogólnokrajową kampanię promującą zalety dwujęzyczności zarówno w języku włoskim, jak i polskim. Rozwój oświaty polonijnej powinien rozpocząć się właśnie od edukacji polonijnego rodzica.

PAP: A jak bardzo angażują się sami uczniowie?

A.S.: Trzeba przyznać, że najtrudniejszym przedsięwzięciem jest przekonanie rodziców do polskiej szkoły. Kiedy bowiem dziecko przekroczy próg szkoły polonijnej, chce w niej zostać. Proponowane zajęcia są tak atrakcyjne, że niejednokrotnie budzą zaciekawienie włoskich dzieci, które mówią: „ja chcę do szkoły, do której chodzi Zosia”.

PAP: Polskie dzieci chodzą do zwykłych włoskich szkół. A tam zdarza się nawet, że dowiadują się od nauczycieli, że Kopernik był Niemcem. Przy okazji 70. rocznicy Powstania Warszawskiego przewertowaliśmy wiele włoskich podręczników do historii, by przekonać, że w ogóle się o nim nie wspomina, nawet nauczyciele o nim nie słyszeli.

A.S.: Rzeczywiście, w szkole włoskiej mało jest informacji o Polsce. W gimnazjum pojawiają się pierwsze wzmianki o Janie III Sobieskim i Odsieczy Wiedeńskiej, o polityce carycy Katarzyny i o III rozbiorze Polski. W książce do geografii natomiast wspomina się o wejściu Polski na scenę Europy w 966 roku wraz z przyjęciem chrześcijaństwa, po czym jest natychmiastowe przejście do rozbiorów i II wojny światowej. Więcej mówi się o murze berlińskim niż o wkładzie „Solidarności”. Te wszystkie braki szkoły społeczne starają się uzupełniać. W naszej szkole zdarzył się przypadek, gdzie dziecko poprosiło polską nauczycielkę historii o dodatkowe informacje, ponieważ chce poprowadzić w swojej włoskiej szkole lekcję o Polsce. Niestety wciąż spotykamy się z przypadkami, kiedy to włoscy nauczyciele krytykują naukę języka polskiego lub też wręcz jej zakazują, ponieważ – jak twierdzą – „zakłóca to poprawny proces rozwoju mowy i przyswajania wiedzy”.

PAP: Jak układa się Wasza współpraca ze stroną włoską? Czy spotykacie się z przychylnością czy też musicie w różnych miastach walczyć o każde pomieszczenie?

A.S.: Ogólnie strona włoska jest przychylnie nastawiona do naszych działań, ale z lokalami zawsze był problem. Wedle włoskiego prawa stowarzyszenie może otrzymać prawo do użytkowania bezpłatnie auli w szkole włoskiej, ale tylko w tygodniu, kiedy szkoły są otwarte. W przypadku sobotnich szkół jest to rozwiązanie niezadowalające. Dlatego też szkoły społeczne wynajmują pomieszczenia od innych szkół prywatnych.

Rada Oświaty Polonijnej to młoda organizacja, przed którą stoją duże wyzwania. Ale są już rezultaty. W regionie Kampania powstały dwie nowe sobotnie szkoły. Od samego początku otrzymaliśmy wsparcie zarówno ze strony konsulatu RP w Rzymie, jak i Stowarzyszenia Wspólnota Polska. Nie zapominajmy, że to właśnie sobotnia szkoła jest mostem łączącym polonijne dzieci z Polską.

 Z Rzymu Sylwia Wysocka, Polska Agencja Prasowa

1907554_357307004452795_2408617559551286122_n

Startujemy

Szanowni Państwo,
zostaliście zakwalifikowani na 1. kurs metodą online Stowarzyszenia ‚Wspólnota Polska” na temat sposobu tworzenia pomocy edukacyjnych dla dzieci polonijnych.

Skąd taki temat kursu?

Wszyscy doskonale wiemy, że dziecko polonijne ma inne warunki do przyswajania języka polskiego niż dziecko w Polsce.  Poza Polską język polski jest językiem mniejszościowym: dziecko najczęściej słucha go tylko w domu i raz w tygodniu w placówce polonijnej. Taki mały człowiek musi opanować w krótkim czasie dwa lub więcej języków. A naszą rolą – rolą pedagogów w placówkach polonijnych – jest dbanie o to, by język polski był językiem, który – po prostu – nasi podopieczni będą lubić i będą chcieć się nim posługiwać: w mowie i w piśmie.

Promujemy umiejętność czytania.

Umiejętność czytania jest potężnym narzędziem do  poznawania kultury Polski. Daje tez możliwość lepszego funkcjonowania w kraju przodków. Musimy zachęcać do nauki czytania i stwarzać dzieciom takie warunki, które będą sprzyjały wzrostowi prestiżu czytania po polsku w ich oczach. Potrzebujemy ku temu materiałów. Nie da się jednak stworzyć podręcznika idealnego do nauki czytania dla dzieci polonijnych, ponieważ kultura i zwyczaje każdego kraju są różne. Różne też są zasady czytania w językach poszczególnych krajów, a to powoduje przenoszenie ich na czytanie w języku polskim. Tak więc dzieci polonijne mają odmienne trudności. Nauczyciele w poszczególnych krajach wiedzą najlepiej co potrzebują ćwiczyć ich podopieczni. Dlatego też podręczniki tworzone dla małych Polaków  w USA powinny się różnić od tych tworzonych dla dzieci we Włoszech, we Francji, Niemczech czy  Irlandii. Bo inna jest kultura  i język tych krajów. Dlatego zachęcamy do tworzenia własnych pomocy i tekstów, do tworzenia własnego „niezbędnika” do czytania!

 Istnieje jednak wspólny mianownik podręczników w różnych krajach:

Wszędzie jednak powinna być zastosowana podobna metoda nauki czytania w języku polskim. Według nas najlepsza jest metoda sylabowa, czyli taka, która pozwala dziecku – słyszącemu na co dzień dwa systemy fonologiczne – usłyszeć dokładnie to, co czyta. Nie da się bowiem wypowiedzieć spółgłosek polskich bez charakterystycznego [y] w wygłosie. Dziecko głoskując wyraz Ly-A-My-Py-A słyszy coś innego niż dziecko sylabizujące LAM-PA. Dlatego celem tego kursu będzie nauczenie Państwa tworzenia pomocy edukacyjnych do nauki czytania przydatnych właśnie dla Waszych dzieci, tj. uwzględnienia kultury i języka kraju, w którym żyjecie.

Kurs składał się będzie z trzech modułów. W modułach – udostępnianych Państwu co dwa tygodnie od 12.01.2015 roku – będziemy szczegółowo omawiać etapy wprowadzania sylab, sposoby ich wprowadzania oraz uczyć Państwa budowy prostych tekstów z liter, jakie dziecko będzie już znało tak, aby czytanie nigdy nie było dla niego tylko „klepaniem czytanki”. Będziemy także pokazywać Wam ćwiczenia i pomoce, które same stworzyłyśmy. Po każdej partii materiału czeka Was mały sprawdzian :), na którego wykonanie będziecie mieć dwa tygodnie. Osoby, które przebrną przez teorię i trzy razy wykonają poprawnie „zadanie domowe” (vel „sprawdzian”) otrzymają certyfikat ukończenia kursu wydany przez Ośrodek Doskonalenia Nauczycieli Stowarzyszenia „Wspólnota Polska”. W trakcie trwania kursu jesteśmy do Waszej dyspozycji w komentarzach pod poszczególnymi modułami.

Dodatkowym atutem jest to, iż zostanie po tym kursie Państwu gotowy zestaw podstawowych pomocy do nauki czytania po polsku, który będziecie Państwo mogli wykorzystać w pracy z dziećmi.

Mamy nadzieję, że zostaniecie z nami. Wszystkim nam zależy na efektywnej nauce czytania dzieci polonijnych za granicą.

Pozdrawiamy Wszystkich serdecznie i życzymy Wesołych Świąt!

W Wilnie – o oświacie polonijnej i polskiej za granicą

Nauczyciele pracujący w szkołach polskich i polonijnych na Litwie, Białorusi, w Rosji, Irlandii, Włoszech, USA uczestniczą w odbywającej się w Wilnie konferencji zorganizowanej przez Ośrodek Doskonalenia Nauczycieli Stowarzyszenia „Wspólnota Polska”. Jest to spotkanie podsumowujące realizację programu wsparcia metodycznego nauczycieli polonijnych i polskich z zagranicy w 2014 roku.

Ośrodek Doskonalenia Nauczycieli Stowarzyszenia „Wspólnota Polska” powstał w 2013 r. Głównym zadaniem tej instytucji jest usystematyzowanie i rozwinięcie działań „Wspólnoty Polskiej” na rzecz środowisk oświaty polonijnej. „Ośrodek rozpoczął pracę w 2013 r., bazując na doświadczeniach kilkunastu lat pracy „Wspólnoty Polskiej”, czyli na doświadczeniach w niesieniu pomocy nauczycielom, szkołom polskim w różnych środowiskach polskich poza granicami kraju. Do współpracy zaprosiliśmy Instytut Witelon, instytucję, która bada, w jaki sposób nasza oferta przekłada się na oczekiwania szkół działających poza granicami kraju. Dzięki badaniom przeprowadzonym przez Instytut Witelon, wiemy, jak zaplanować pracę w 2015 r. O tym między innymi rozmawiamy podczas spotkania w Wilnie” – powiedział Wilnotece Dariusz Piotr Bonisławski, wiceprezes Zarządu Krajowego Stowarzyszenia „Wspólnota Polska”, pomysłodawca Ośrodka Doskonalenia Nauczycieli w Ostródzie.

W ciągu roku Ośrodek Doskonalenia Nauczycieli w Ostródzie zorganizował szkolenia dla około 1300 nauczycieli z całego świata. Ośrodek prowadzi kilka większych programów szkoleń, między innymi „Akademię polskości” w Chicago i Wilnie. Odbyło się kilka konferencji w Kopenhadze, Dublinie, Neapolu i Pułtusku, poświęconych dwujęzyczności. We wszystkich większych ośrodkach polonijnych i polskich – w Wielkiej Brytanii, Irlandii, Niemczech, Czechach, na Litwie – odbyły się warsztaty i szkolenia dla nauczycieli.

„Oczywiście zupełnie inne oczekiwania mają nauczyciele pracujący w szkołach, które są częścią systemu oświatowego państwa, na terenie którego mieszkają (Litwa, Czechy), inne – nauczyciele uczący w szkołach polonijnych. Przy pomocy świetnych specjalistów, mających w swej ofercie nowoczesne formy doskonalenia zawodowego nauczycieli, staramy się sprostać tym zróżnicowanym oczekiwaniom” – powiedział Dariusz Piotr Bonisławski.

Podczas dwudniowego spotkania w Wilnie omówione zostaną wyniki współpracy Ośrodka Doskonalenia Nauczycieli ze środowiskami pedagogicznymi na Litwie, Białorusi, w obwodzie kaliningradzkim w Rosji, w Irlandii, Stanach Zjednoczonych. Zostaną również przedyskutowane plany na 2015 r. W programie konferencji jest wizyta w Gimnazjum im. A. Mickiewicza w Wilnie.

Jednocześnie z konferencją odbywają się zajęcia dla nauczycieli szkół polskich na Litwie w ramach programu „Akademia Polskości” .  W czwartek uczestnicy tych szkoleń otrzymają certyfikaty ukończenia szkoleń.

Źródło:
http://www.wilnoteka.lt/pl/artykul/w-wilnie-o-oswiacie-polonijnej-i-polskiej-za-granica

„Jak edukować dzieci dwujęzyczne” – szkolenie dla nauczycieli polonijnych w Holandii

W dniach 28-30 listopada 2014 w Domu Polskim w Belgii odbyły się niezwykle obszerne, dwudniowe warsztaty dla nauczycieli polonijnych dotyczące dwujęzyczności. Na zajęcia zorganizowane przez Stowarzyszenie Wspólnota Polska niezwykle licznie przybyli nauczyciele zrzeszeni w Forum Polskich Szkół w Holandii.

Szkolenie przeprowadziła Aneta Nott-Bower – mgr, absolwentka logopedii w Akademii Pedagogiki Specjalnej w Warszawie. Zainteresowania naukowe: dwujęzyczność. Jako logopeda dwujęzyczny pracuje z dziećmi w Wielkiej Brytanii oraz prowadzi szkolenia dotyczące dwujęzyczności dla rodziców i nauczycieli dzieci dwujęzycznych w różnych krajach Europy. Autorka serwisu dla rodziców i nauczycieli dzieci dwujęzycznych www.bilingualhouse.com

W programie poruszone zostały następujące tematy:
• dwujęzyczność kiedyś i dzisiaj;
• wpływ dwujęzyczności na rozwój dziecka;
• strategie dwujęzycznego wychowania i wspomagania dwujęzycznego rozwoju w domu i w szkole;
• kształtowanie dominacji językowej;
• rozwój mowy u dzieci dwujęzycznych;
• profilaktyka zaburzeń mowy i języka u dzieci dwujęzycznych;
• praktyczne sposoby na dwujęzyczne życie w rodzinie;
• edukacja dwujęzyczna – charakterystyka nauczania języka polskiego jako drugiego;
• umiejętność czytania i pisania po polsku – ważne narzędzie wspierania dwujęzyczności;
• specyfika nauczania młodszych i starszych dzieci dwujęzycznych oraz dzieci dwujęzycznych z różnymi dysfunkcjami;
• rola prestiżu Polski i języka polskiego w podtrzymywaniu dwujęzyczności dzieci polskich wychowywanych za granicą;
• praktyczne sposoby na dwujęzyczną edukację (dyskusja)

Zajęcia rozpoczęły się od podkreślenia roli dialogu w wychowaniu oraz edukacji dzieci dwujęzycznych i nie tylko. Logopedia, jako nauka zajmująca się komunikacją, dba o wykształcenie w uczniu umiejętności skutecznego przekazywania komunikatu. W przypadku dzieci polskich wychowujących się dwujęzycznie poza Polską podstawowym obowiązkiem rodziców i nauczycieli polonijnych jest zadbanie o tę umiejętność w obu językach. Tylko człowiek, który potrafi skutecznie komunikować się w dwóch językach, czyli wyrażać w sposób zrozumiały dla ogółu swoje myśli za pomocą dwóch kodów językowych, może funkcjonować w obu kręgach kulturowych. To z kolei czyni go osobą w pełni dwujęzyczną.

W pierwszej części zajęć uczulono uczestników na potrzebę promowania zwykłej rozmowy pomiędzy rodzicem a dzieckiem oraz pomiędzy nauczycielem a uczniem, co automatycznie wzmocni ich relację oraz rozwój dwujęzyczny. Poprzez zdominowanie naszego życia przez różnego rodzaju ekrany (TV, komputer, tablet, smartfon) często musimy przypominać sobie i naszym dzieciom o zasadach dialogu, jak np. kontakt wzrokowy, nieprzerywanie rozmówcy, niezbaczanie z tematu. Te zasady są niezwykle ważne dla skutecznej komunikacji u osób dwujęzycznych, szczególnie w ich słabszym języku, którym jakże często jest język polski. Obecni na warsztatach ćwiczyli dialogi na wylosowany temat, a następnie wspólnie omawiali, jak dany temat wpływał na emocje oraz, jak trudno było czasem wyodrębnić słowa rozmówcy w hałasie. Bardzo podobne zajęcia można również prowadzić na lekcjach w szkołach polonijnych z dostosowaniem tematów do wieku uczniów.

Oprócz podkreślania roli dialogu w dwujęzycznym wychowaniu i edukacji oraz koncentracji na skuteczności komunikacji szkoleniu przyświecała idea traktowania dwujęzyczności jako niezwykłego daru, który niesie ze sobą wiele korzyści, ale wymaga też pracy i wytrwałości.

Pojęciem niezmiernie silnie związanym z dwujęzycznością jest dwukulturowość, która pozwala nam czerpać z dwóch kultur, pomiędzy którymi nie musimy wybierać. Wychowanie w atmosferze akceptacji dla obu języków i obu kultur gwarantuje prawidłowy rozwój emocjonalny i społeczny dziecka dwujęzycznego. Dwujęzyczność i dwukulturowość daje nam dwa razy więcej, a nie dzieli na pół.

Dyskusje warsztatowe oraz rozmowy kuluarowe były bardzo ożywione, co świadczy, jak mocno poruszający dla uczestników jest temat dwujęzyczności, zarówno z punktu widzenia nauczyciela, jak i rodzica.

Piękna okolica Ardenów, w których znajdował się ośrodek szkoleniowy sprzyjała spacerom oraz integracji uczestników.

Podczas zajęć przekazano uczestnikom również podstawowe informacje dotyczące profilaktyki logopedycznej, czyli wspomagania rozwoju mowy oraz zapobiegania wystąpieniu zaburzeń mowy. Podkreślano szczególnie mocno potrzebę wczesnej konsultacji z logopedą w przypadku jakichkolwiek wątpliwości związanych z rozwojem mowy dziecka. Rolą nauczyciela jest również zwracanie uwagi rodziców na trudności komunikacyjne dziecka oraz niepozwalanie im na usprawiedliwianie tych trudności „zmaganiem” się z dwoma językami. Dwujęzyczność zwykle nie wywołuje zaburzeń mowy, ani znacząco mowy nie opóźnia. W przypadku wystąpienia niepokojących objawów konieczna jest wizyta u logopedy, który ustali prawdziwa przyczynę problemów dziecka oraz w razie potrzeby rozpocznie działania terapeutyczne. Przećwiczono również różne zabawy logorytmiczne, które można wprowadzać na lekcjach w szkołach polonijnych. Dzieci dwujęzyczne je uwielbiają!

Kolejnym ważnym zagadnieniem w edukacji dzieci dwujęzycznych poruszonym na szkoleniu było rozwijanie słownictwa dotyczącego emocji. Umiejętność precyzyjnego nazwania tego, co czuję, pozwala mi na akceptację tych emocji i uporanie się z nimi. U dzieci dwujęzycznych natomiast często słownictwo to często wymaga uzupełnienia. Na szkoleniu wykorzystano do tego zabawę: zgadnij, co czuję?

Opinie uczestników:

Wiedza zdobyta na szkoleniu – nieoceniona, kontakty podtrzymane, a Pani Aneta kompetentna aż do bólu. Zaraża nas swoja pasją, wiedzą i doświadczeniem w dziedzinie logopedii, bilingwizmu i nie tylko.