Dlaczego warto tworzyć ośrodki metodyczne  – odpowiem z własnego punktu widzenia.

Na początek trochę historii.

My tutaj w Australii, a sciślej w stanie, w którym mieszkam –  Wiktoria -, organizowaliśmy co roku konferencję dla nauczycieli, natomiast raz na 3 lata Komisja Oświatowa Polonii Australijskiej organizowała zjazd nauczycieli: przy okazji odbywała się konferencja dla nauczycieli ze wszystkich stanów Australii.

Od 2012 roku zaczęliśmy współpracę z Ośrodkiem Doskonalenia Nauczycieli Stowarzyszenia „Wspólnota Polska”. Od ODN SWP dostawaliśmy pomoc w organizowaniu dorocznej konferencji dla nauczycieli. Jest to duże wsparcie dla nas, bo mogliśmy zorganizować wydarzenie profesjonalnie, na wzór tych, w których mieliśmy czasem szansę uczestniczyć czy to w Polsce, czy organizowanych przez nasze stanowe lub federalne Community Languages. Australia jest krajem wielokulturowym i wspiera doskonalenie umiejętności nauczycieli z wszystkich szkół etnicznych. Warto dodać, że w australijskich szkołach sobotnich uczy się 69 języków, w tym 42 na poziomie maturalnym.

W roku 2016 zorganizowaliśmy wspólnie z KOPA konferencję dla nauczycieli z Australii w Canberze. Uczestnikami było  ponad 50 nauczycieli polskich szkół sobotnich z pięciu stanów. To wtedy narodził się pomysł, by spróbować stworzyć nasz własny Lokalny Ośrodek Metodyczny. Mamy własnych metodyków którzy od lat pomagają kolegom i koleżankom swoim doświadczeniem i wiedzą.

Wtedy jeszcze niewiele wiedziałam o LOMach, dlatego po prostu postanowiłam się dowiedzieć więcej. Jestem osobą, która całe życie się uczy, nie boi się nowych wyzwań, więc postanowiłam spróbować.

Napisałam e-mail, że jestem zainteresowana stworzeniem LOM w Australii, gdzie mamy skupisko nauczycieli i chyba najwięcej uczniów j.polskiego ze wszystkich stanów. Do pracy społecznej jestem przyzwyczajona więc jestem gotowa na wyzwanie.

Odpowiedź z ODN SW otrzymałam prawie od razu i bardzo mi się to spodobało. I tak zaczęła się moja przygoda z LOMami. Współpraca z Panią Kasią Czyżycką to czysta przyjemność, bo jest młoda, sympatyczna i pełna zapału – pracuje z pasją. Co to oznacza, że współpraca jest konkretna a Pani Kasia podchodzi do LOM-u w Melbourne z elastycznością (bo to jednak  różnica w czasie i odległość od Polski ogromna). Oczywiście są pewne wymogi i wytyczne których nie można lekceważyć np udział w webinarach dokształcających czy ukończenie kursu dla doradców LOM.

Teraz kilka słów o tym szkoleniu dla doradców.

Szkolenie doradców w Ostródzie w 2017 roku to dla mnie również nowe i ciekawe doświadczenie – tacy metodycy jak Kasia Czyżycka, Zenka Bańkowska,  no i doskonały metodyk ale i praktyk –  Lucyna Bzowska – zajęcia bez przerw prawie i po godzinach wyznaczonych przez program – dużo wiedzy i praktyki w pigułce.

Finał to planowanie otwarcia naszego LOM-u, telefony, maile,  ale w końcu wspaniała konferencja w Ballarat i otwarcie ośrodka bez wielkiej pompy, za to z jakim entuzjazmem!

My z dalekiego Melbourne też możemy organizować szkolenia i możemy dzielić się z koleżankami z  mniejszych stanów: tam, gdzie do tej pory udawało się przyjechać jednej osobie raz na kilka lat. Teraz możemy zorganizować szkolenie i pojechać  do tych szkół sobotnich czy to do Hobart, Adelajdy. Plany na rozwój też są. Chcemy rozbudowywać nasz LOM powoli, ale systematycznie.

Mamy teraz zagwarantowane przynajmniej kilka szkoleń w roku, nie trzeba kombinować skąd wziąć środki, można zaplanować szkolenie i spokojnie je zrealizować.

Polecam więc wszystkim którzy się wahają – proszę spróbować , bo nowe ośrodki metodyczne te lokalne mogą zmienić oblicze polonijnego nauczania, o czym nie śmieliśmy marzyć jeszcze kilka lat temu.

A żeby spróbować, wystarczy zapisać się na Akademię Polonijnych Doradców Metodycznych do Ostródy!

 

 

`